Kolejna fala spadków stawek za fracht

Ostatnie miesiące były dość ciężkie dla większości armatorów, wpływ na to miało kilka czynników. W pierwszej kolejności oddano do użytku sporo nowych kontenerowców, co spowodowało ogromną nadpodaż powierzchni ładunkowych. Równocześnie pojawiło się spowolnienie gospodarcze w niektórych krajach, zwłaszcza Chiny zanotowały ostatnio znaczne zmniejszenie zakupów różnego rodzaju surowców. Kolejna fala spadków stawek frachtowych Przyczyniło się to do dużego zredukowania stawek za fracht, stawiając pod sporym znakiem zapytania rentowność realizacji takich usług. Tego typu sytuacja ma już miejsce od kilku miesięcy, więc branża znacznie się zaskoczyła zwiększeniem opłat frachtowych, co nastąpiło w końcówce października. Przy transportach pomiędzy azjatyckimi portami a Północną Europą zbliżyły się one do poziomu 988 dolarów za jednostkę kontenerową, co było nie widzianą od dawna sumą. Niestety taki wzrost miał chwilowy charakter, bowiem raptem parę dni potem, w początkowych dniach listopada z powrotem zmniejszyły się do poziomu 674 dolarów, co było równoznaczne z 30-procentową obniżką. Redukcje w takiej wysokości zostały zanotowane na większości linii z azjatyckich portów, przykładowo na trasach w rejon Morza Śródziemnego redukcje wyniosły około 20 procent.

Obniżki cen frachtu można zauważyć na dużej części najważniejszych morskich połączeń, jak pokazują ostatnie dane spośród kilkunastu z nich ujemne wskaźniki pojawiły się na dziesięciu. Istotne jest to, że takie redukcje występują przede wszystkim na trasach które wychodzą z azjatyckich portów, i dotyczą nie tylko tych, które są skierowane do Europy, ale także obsługujących porty w Ameryce. Sytuacja w takim wymiarze znacznie zaniepokoiła armatorów, ale Peter Sand, główny analityk Bałtyckiej i Międzynarodowej Rady Morskiej jest pozytywnie nastawiony. Jest on zdania, że bez przerwy powiększa się konsumpcja w Europie, a również Ameryka wykazuje rosnący popyt. Powinno to przyczynić się do sporego ożywienia transportu morskiego i zmniejszenia występujących obecnie spadków. Jest też zdania, że popularność zyskają nowe, szybko wzrastające rynki, takie jak Brazylia, Iran czy kilka państw w Afryce, które powinny przejąć część handlu na świecie.