Jak polskie porty sobie radzą z przeładunkowym kryzysem.

Kilka ostatnich miesięcy to coraz większy kryzys w segmencie transportu kontenerów oraz węgla. Ma na to wpływ parę ważnych rzeczy, w pierwszej kolejność ogromnie zwolniło tempo gospodarczego rozwoju państwa chińskiego, a to przecież do tej pory to ten kraj napędzał światową spedycję kontenerowy. Właśnie przez kryzys chińskie firmy znacznie ograniczyły import surowców, co ma bezpośrednie przełożenie na światowy transport. Duży wpływ na te zmiany ma także gospodarcza i polityczna sytuacja w Rosji, co również będzie się przekładać na statystyki. Biorąc pod uwagę te czynniki mogłoby się wydawać, że sytuacja krajowych portów będzie bardzo kiepska, lecz tak naprawdę dzięki dobrym decyzjom bardzo dobrze zaczęły sobie radzić. Na przykład w porcie Gdańskim, którego kontenerowe obroty minimalnie spadły, postanowiono się skupić na zdobyciu nowych armatorów, co przyczyniło się do tego, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy zaczął on obsługiwać statki 2M, M6 i arabskiego armatora UASC. Działania takie pozwalają ze spokojem patrzyć w przyszłość, szczególnie że nie są one jedynymi, o których myślą władze portu.

Gdański port mniejszy obrót kontenerów równoważy bowiem innymi towarami. W jaki sposób nasze porty radzą sobie z kryzysem przeładunkowymSporo zwiększył się przeładunek paliw płynnych, a mimo światowego kryzysu świetnie w statystykach wygląda również obrót węglem, mając kilkanaście procent dynamiki wzrostu. W innych polskich portach także całkiem nieźle to wygląda. Przykładowo gdyński port co prawda sporo stracił na przeładunku jednostek kontenerowych, między innymi również z tej przyczyny, że pewna ilość dużych armatorów postanowiła się przenieść do gdańskiego DCT, lecz ratuje się za to obsługą pasz oraz zbóż. Dzięki nowym inwestycjom w magazyny oraz nabrzeże Gdynia znacznie się umocniła na pierwszym miejscu w rozładunku zbóż i pasz, nie tylko na polskim wybrzeżu, ale w całym rejonie Bałtyku. W zachodniej części, w Świnoujściu oraz Szczecinie w ostatnim czasie wystąpiły wyraźne spadki przeładunku kontenerów i węgla, ale i tutaj sytuację ratują rudy metali i zboża. Także te dwa porty czynią liczne inwestycje, przez co także chcą się umocnić w obsłudze tych coraz chętniej importowanych i eksportowanych towarów.

materiały zaczerpnięte z gospodarkamorska.pl