Znacząca obniżka ilości przeładowanych ładunków w gdyńskim porcie w pierwszych miesiącach 2016 roku

W pierwszym trymestrze 2016 roku gdyński port miał deprecjacja przeładunków o blisko sześć procent w stosunku do ubiegłego roku, a całkowita ich wielkość wynosiła 4,72 mln ton. Takie spadki spotkały dużą część grup towarów, a dla każdej są konkretne powody które stoją za taką sytuacją. O ponad pięć procent zmalał przeładunek węgla kamiennego, a podstawowym powodem tego to ograniczenia w eksporcie i niski poziom cen sprzedaży tego surowca. Znacznie większe spadki były przy obsłudze zboża, sięgające około dwudziestu procent, lecz pomimo tego Gdynia została na fotelu lidera, ponieważ w pozostałych portach sytuacja była taka sama. Również o blisko 6 procent zmniejszyła się obsługa tradycyjnych kontenerów, niestety Gdynia nadal ma trudności w zachowaniu konkurencyjności z pobliskim Gdańskiem. W ostatnim czasie kilku dużych spedytorów postanowiło przenieść obsługę obsługi właśnie do konkurenta, więc przyczyniło się to do dużych spadków w tym obszarze. I do chwili wykonania zaplanowanych projektów, mających rozszerzyć możliwości przeładunkowe wszystko wskazywało będzie na to, że w tym obszarze niewiele może się zmienić.

A przeróżnych inwestycji jest niezbędne dość sporo, ponieważ jak na razie port nie jest gotowy do tego, aby obsługiwać większe kontenerowce. Po pierwsze niezbędna w nim będzie większa obrotnica, na którą przetarg został już rozpisany, a planowany termin na oddanie do użytku powinien zamknąć się w dwóch latach. Funkcjonujące obecnie obrotnice mogą pozwolić na obsługę statków mających długość do trzystu metrów, co jest jednak trochę za mało na obecne wymagania firm spedycyjnych. Znacząca obniżka ilości przeładowanych ładunków w porcie gdyńskim w pierwszych miesiącach 2016 rokuProjektowana obrotnica ma pozwolić obsługę jednostek nawet do 480 metrów, co w zupełności wystarczy na wszystkie pływające obecnie statki. W ciągu następnych lat są w planach poważne projekty, jakie są aktualnie w trakcje planowania. Podejściowy tor ma zostać pogłębiony do około 17 i rozszerzony do 280 metrów, a akweny wewnątrz powinny mieć docelową 16 metrów. Dzięki temu do portu będą mogły przypływać nawet największe stosowane obecnie kontenerowce, co pozwoli na lepszą rywalizację z Gdańskiem.